Warszawa to miasto wielokulturowe, barwne i przyciągające turystów z całego kraju i spoza jego granic. To właśnie w stolicy, zaledwie kilka kilometrów od hałaśliwego centrum miasta, na Woli, Darek i Stanisław otworzyli restaurację Dziki Młyn. Właściciele nie mieli pomysłu na wystrój, w środku panował chaos i bałagan, do tego załoga Dzikiego Młyna nie potrafiła się porozumieć. Restauracja świeciła pustkami. Nie mogąc znaleźć wyjścia z sytuacji, panowie postanowili poprosić o pomoc Magdę Gessler.
Dziki Młyn - podsumowanie Kuchennych Rewolucji
Przygotowania do finałowej kolacji nie przebiegły bez komplikacji. Właściciele nie zapewnili Magdzie Gessler odpowiednich produktów. Mimo to restauratorka nie poddała się i podjęła próbę nauczenia kucharzy odpowiedniego postępowania w kuchni a także naprawy stosunków między nimi. Ostatecznie Dziki Młyn udało się zmienić w ciepłe, przytulne miejsce i podać gościom pyszną kolację. Pani Magda uznała rewolucję za udaną. Po dwóch tygodniach wróciła, by sprawdzić, czy restauracja radzi sobie bez jej pomocy i nie zawiodła się. Niestety Dziki Młyn nie przetrwał próby czasu i zniknął z kulinarnej mapy Warszawy.



