Czy brak kredytu w banku przekreśla otwarcie restauracji?
Odmowa kredytowania z banku nie musi przekreślać szans na otwarcie restauracji. Nowa restauracja nie ma jeszcze historii finansowej, regularnych przychodów ani wyników, które bank może przeanalizować. Do tego dochodzi ryzyko związane z gastronomią. Nawet świetny pomysł na lokal nie gwarantuje przecież, że pierwsze miesiące przyniosą oczekiwane obroty.
Jeśli przyszły restaurator posiada nieruchomość, może sprawdzić alternatywne możliwości zdobycia kapitału. Pożyczkę pod zastaw nieruchomości dla restauracji oferuje Bankowy Broker, dlatego warto porównać takie rozwiązanie z innymi dostępnymi formami finansowania. Zabezpieczenie w postaci nieruchomości może otworzyć drogę do pozyskania środków potrzebnych na uruchomienie lokalu, nawet gdy standardowy kredyt firmowy nie jest dostępny.
Ile pieniędzy naprawdę potrzeba na otwarcie lokalu?
Pierwszy błąd przyszłego restauratora może pojawić się już na etapie liczenia budżetu. Łatwo skupić się na czynszu i wyposażeniu kuchni, a zapomnieć o kosztach, które pojawiają się po drodze. Lodówka może kosztować więcej niż zakładano, projekt lokalu wymagać dodatkowych zmian, a pierwsze dostawy trzeba opłacić, zanim pojawią się pierwsze paragony.
Dlatego przed poszukiwaniem finansowania warto rozpisać wszystkie wydatki i zostawić zapas na nieprzewidziane sytuacje. Budżet powinien obejmować nie tylko samo otwarcie, ale również pierwsze tygodnie lub miesiące funkcjonowania lokalu. Restauracja może wyglądać świetnie już w dniu otwarcia, a mimo to potrzebować dodatkowej gotówki, zanim sprzedaż osiągnie zakładany poziom.
Jak przygotować dobry plan finansowy przed otwarciem restauracji?
Dobry plan zaczyna się od odpowiedzi na kilka prostych pytań. Nie chodzi o tworzenie skomplikowanego dokumentu, lecz o sprawdzenie, czy pomysł ma szansę się spiąć finansowo. Warto ustalić:
- ilu klientów dziennie musi odwiedzać lokal, aby pokryć koszty,
- jaka powinna być średnia wartość rachunku,
- ile wyniosą miesięczne koszty stałe,
- jak długo restauracja może działać przy niższych obrotach,
- jakie wydatki można ograniczyć bez pogorszenia jakości usług,
- kiedy lokal powinien zacząć generować nadwyżkę finansową.
Przykładowo restaurator zakłada 60 klientów dziennie, ale lokal znajduje się w dzielnicy biurowej, która w weekendy niemal pustoszeje. Wtedy warto uwzględnić różnice między dniami roboczymi a sobotą i niedzielą. Taki prosty rachunek może pokazać, czy potrzebna jest większa poduszka finansowa.
Czy nieruchomość może pomóc w zdobyciu kapitału na start?
Takie rozwiązanie może być interesujące dla osoby, która ma nieruchomość i potrzebuje kapitału na rozpoczęcie działalności. Nieruchomość może stanowić zabezpieczenie pożyczki, a jej wartość wpływa na możliwości uzyskania finansowania. Może to być mieszkanie, dom, lokal użytkowy albo inna nieruchomość zaakceptowana przez finansującego.
Wyobraźmy sobie osobę, która znalazła lokal idealny na małą restaurację. Miejsce ma duży ruch pieszy, w pobliżu znajdują się biura i osiedle mieszkaniowe, ale lokal wymaga remontu. Przyszły właściciel ma nieruchomość, lecz bank nie chce udzielić mu kredytu na nową działalność. Finansowanie zabezpieczone nieruchomością może być jednym z rozwiązań, które warto wtedy sprawdzić.
Trzeba jednak pamiętać, że zastawienie nieruchomości wiąże się z ryzykiem. Przed podpisaniem umowy należy dokładnie przeanalizować koszty, ratę oraz zasady zabezpieczenia.
Czy lepiej pożyczyć pieniądze tylko na wyposażenie?
Nie zawsze. Jeśli restaurator wykorzysta cały kapitał na kuchnię, stoły i dekoracje, może zabraknąć pieniędzy na moment, w którym lokal zacznie przyjmować pierwszych gości. A wtedy trzeba kupić produkty, zapłacić pracownikom, opłacić rachunki i prowadzić promocję.
Dlatego warto myśleć o finansowaniu jako o budżecie na cały start, a nie tylko o kwocie potrzebnej do podpisania umowy najmu i wyposażenia lokalu. Czasem rozsądniej uwzględnić w planie także rezerwę na kilka pierwszych miesięcy działalności niż otworzyć restaurację z pustym kontem już kilka dni po inauguracji.
Jakie inne źródła finansowania można sprawdzić?
Brak kredytu bankowego nie oznacza, że trzeba od razu rezygnować z pomysłu. Przyszły restaurator może przeanalizować kilka możliwości, zależnie od swojej sytuacji, posiadanego kapitału i skali planowanej działalności.
Może rozważyć między innymi środki własne, wsparcie wspólnika, inwestora, leasing wyposażenia czy finansowanie zabezpieczone nieruchomością. Każde z tych rozwiązań ma inne koszty i zasady, dlatego warto porównać je przed podjęciem decyzji.
Najważniejsze jest dopasowanie wysokości finansowania do realnego budżetu. Restauracja powinna mieć nie tylko pieniądze na efektowne otwarcie, ale także środki na codzienne działanie. Jeśli bank odmówi kredytu, warto więc spojrzeć szerzej i sprawdzić dostępne alternatywy. Dobrze zaplanowany kapitał może pozwolić przejść od pomysłu na kartce do działającego lokalu, który stopniowo buduje własną bazę klientów.



